Blog
Piszę, czytam, analizuję
Artur Zarzycki
Artur Zarzycki Obserwator
0 obserwujących 82 notki 125520 odsłon
Artur Zarzycki, 15 lutego 2017 r.

Pokolenie idiotów facebooka

1697 9 0 A A A
zdjęcie: simbonus.com
zdjęcie: simbonus.com

To co internet a w szczególności słynny facebook robi ludziom z mózgów jest smutne, komiczne i przerażające.


To, że żyjemy w epoce wszechogarniającej pod wieloma względami zgnilizny jest widoczne gołym okiem dla każdego kto potrafi patrzeć i wyciągać wnioski. Jednym z najbardziej jaskrawych tej zgnilizny przejawów jest właśnie facebook, a konkretnie to co robi ludziom z mózgów. Oczywiście nie chcę generalizować bo z technologią i internetem jest jak z nożem: w ręku człowieka rozumnego służy on do krojenia chleba i wielu innych niezbędnych czynności, ten sam nóż jednak w rękach idioty albo kryminalisty staje się narzędziem nieszczęścia.


Właśnie jestem na etapie kasowania wszystkiego z mojego fejsowego profilu a gdy skończę – dezaktywacji konta. Byłem na FB aktywny przez półtora roku i choć ma to medium parę plusów jak możliwość publikacji swoich tekstów, mała ale jednak możliwość merytorycznej dyskusji i ciekawe wpisy ale znów, zaledwie garstki osób, minusy zdecydowanie przeważają. Więc decyzja mogła być tylko jedna – wyczyszczenie wszystkiego do zera i opuszczenie tego szlamu raz na zawsze. Bo szlam, do tego potworny jest moim zdaniem właściwym określeniem tego co się tam dzieje.


Pierwszy segment facebooka to profile mediów – telewizji, gazet, radia i serwisów internetowych - które wrzucają tam swe posty i linki. Odbywa się pod nimi typowa dla nas prymitywna polityczna nawalanka obfita w masę inwektyw, głupoty i bezsensu. Propaganda gazetowa, radiowa i telewizyjna teraz ogniskuje się w sieci i na fejsbuku. To naprawdę smutny widok obserwować bezmyślne nienawistne stado, którego jedna wataha zajęta jest 24h pluciem na establishment a druga pluciem na IV RP itd. itp. Powiedzieć, że to żałosne to jak nic nie powiedzieć. Nie ma potrzeby zbytnio się rozpisywać bo jest jasne o co tutaj chodzi dla każdego kto nie jest przyklejony do żadnej koterii medialnej, politycznej czy ideologicznej. O licznych grupach płatnych trolli mających po 5000 tysięcy „znajomych” też wspominać nawet nie warto. Jedno wielkie szambo.


Segment drugi to nie zaangażowani w politykę pospolici idioci, którzy wstając rano muszą luknąć na fejsa nim jeszcze zajdą oddać nocny mocz do toalety. Moim zdaniem większość tych ludzi jest już od facebooka po prostu uzależniona, podobnie jak duża część w/w „politycznych”. Różnią ich tylko obszary aktywności. Dam sobie uciąć rękę, że ogromna rzesza z tych osób ma problemy w realnych kontaktach z ludźmi, sieć jest tym miejscem gdzie mogą zaszpanować swym wirtualnym ekshibicjonizmem, kogoś zwyzywać, zablokować gdy trzeba i tak dalej. Odrealniony, wirtualny i pozbawiony sensu świat, którym wielu zrobił z mózgów galaretkę.


No cóż, czasów doczekaliśmy smutnych kiedy to mamusia z tatusiem albo rodzice chrzestni na pierwszą komunię fundują ośmiolatkowi smartfona za 1500 zł i więcej, oczywiście z pakietem 5 GB internetu. W taki sposób wyhodowano i cały czas się hoduje pokolenie mentalnych kaleków, którzy wiedzę o świecie czerpią nie z książek i osobistego doświadczenia ale z memów i obrazków. Proszę tylko spojrzeć na wyniki badań jak spędzamy swój wolny czas… Albo bezsensownie gapiąc się w TV i przerzucając w tę i z powrotem 100 kanałów albo ślęcząc w sieci, głównie na fejsie. Książka stała się czymś wrogim, nieatrakcyjnym bo zabiera zbyt „wiele” czasu i zmusza do myślenia. A większość z nas wychowana w postmodernistycznej prymitywnej popkulturze nie ma na to ochoty. Ale ile czasu tracimy w internecie i na fejsie – już prawie nikt tego nie liczy. Ile można by zrobić pożyteczniejszych rzeczy w tym czasie?


Nie dziwmy się więc może, że mamy na przykład całe zastępy magistrów- fejsdurniów, którzy pokupili sobie dyplomy na prywatnych uczelniach pokazując się tam dwa razy w semestrze. Ale to już zupełnie inny temat, na osobny tekst.


Skrajne obszary fejsowego debilizmu są naprawdę smutno – śmieszne! Z przewagą smutku. Wczoraj czyli w tak zwane Walentynki, durnotę importowaną do nas z Zachodu moja znajoma, kobieta lat 55 upubliczniła zdjęcie kanapki z wędliną i żółtym serem, w którym wycięła serduszka, z dedykacja dla swego męża. Non comment... Gdyby zrobiła to piętnastoletnia gówniara to jeszcze by można zrozumieć… Inny przypadek to gdy jakiś chłopak wylewa swe żale publicznie bo dziewczyna go zostawiła a pod jego postem pisze mamusia: „nie martw się synek, znajdziemy lepszą”. Z kolei moi sąsiedzi, para dwudziestolatków, małżeństwo, na fejsie rozstrzyga swe kwestie sporne czyli kto dziś myje garnki po obiedzie… Inna idiotka rozpływa się w mega zachwytach, że „jej maleństwo właśnie zaczęło robić kupkę do nocnika”… Nie ciągnijmy może dłużej tej wyliczanki. Jak to wszystko nazwać jeśli to totalnym zidioceniem w epoce internetu?


W moich czasach dzieci bawiły się skakając po drzewach czy taplając się w błocie albo budując domki z gałęzi. Dziś tego nie ma. Jest wszechogarniający facebook! Ba, dzieci jak dzieci ale, że to medium, jak pisałem wyżej robi turbo debili z osób mających po 50-60 lat – to jest dopiero ciekawe! Niestety ale z wielu nas technologia, której facebook jest najbardziej widocznym przejawem zrobiła odmóżdżonych idiotów, uzależnionych od sieci wirtualnych ekshibicjonistów i chamów wylewających swe żale, frustracje i leczących kompleksy w pełnych jadu wpisach i komentarzach. Smutne to wszystko. A z wielu dzieci zrobiła często niezdolne do życia umysłowe kaleki, które dostają ataków paniki gdy akurat są poza domem i właśnie kończy się bateria w smartfonie (autentyczny przypadek córki mojej znajomej).


Czasami mam wrażenie, że ja, rocznik 1980 nijak nie pasuję do współczesnego świata, ciekawe ile znalazło by się podobnych do mnie...

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Umiarkowany konserwatysta, bez dogmatyzmu. Antykomunista, wróg socjalizmu i lewicowej poprawności politycznej. Krytyk III RP jako państwa powstałego w sposób patologiczny. Wróg obecnej UE. Przeciwnik postrzegania i mierzenia rzeczywistości za pomocą prymitywnych ram ideologicznych oraz teoretycznych dogmatów, niezależnie od ich zabarwienia. Pasjonat amatorskiego dziennikarstwa, historii i filmu a także muzyki rozrywkowej oraz podróży. Pisanie jest jedną z moich pasji.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Witam. Dziękuję za Pański komentarz. Nie wiem jak Pan ale już nie mam nadziei na rozwikłanie...
  • Witam. Zmieniłem zdjęcie.
  • @Autor Gdybym był cyniczny, powiedziałbym, że ta banda idiotów nie zasługuje na nic innego...

Tagi

Tematy w dziale Technologie